Ubezpieczenie dla certyfikatorów

Ubezpieczenie dla certyfikatorów
Aktualnie dostępne oferty na rynku
Analizując dostępne na rynku oferty ubezpieczenia OC dla osób sporządzających świadectwa charakterystyki energetycznej budynku, lokalu mieszkalnego lub części budynku stanowiącej samodzielną całość techniczno-użytkową, można nabrać przekonania, że ofert jest obecnie jak na lekarstwo.

Nie ma co ukrywać, że termin podpisania rozporządzenia był kluczową sprawą dla ubezpieczycieli w celu rozpoczęcia prac nad przygotowaniem produktów dla certyfikatorów. Niektóre największe towarzystwa ubezpieczeniowe wciąż rozpatrują wprowadzenie takiego produktu. "Jak wiadomo certyfikatorów wciąż przybywa, więc popyt na ubezpieczenie nie powinien zmaleć. Można stąd wnioskować, że pozostałe, liczące się towarzystwa, zainteresują się tym obszarem. Miejmy nadzieję, że z korzyścią dla certyfikatorów" - mówi Pawlak.

Z ofert dostępnych na rynku wydaje się, że najbardziej opłacalne z punktu widzenia certyfikatów są ubezpieczenie grupowe zawierane poprzez stowarzyszenia (ok. 100 zł), którym udało się wynegocjować niższe stawki niż w przypadku polis indywidualnych. Nie znaczy to, że pojedyncza osoba nie ubezpieczy się. Spośród ofert na rynku może ona nabyć polisę w Grupie Concordia (od 357 zł do 1660 zł dla wyższej niż minimalna sumy gwarancyjnej), Generali (od 350 zł do 410 zł) czy w TU Ergo Hestia (jednorazowa składka roczna wynosi 200 zł). Wciąż trwają prace nad ofertą OC dla certyfikatorów w takich towarzystwach jak PZU, Warta czy Aviva.

Brak ubezpieczenia = utrata uprawnień
Rozważając temat odpowiedzialności certyfikatorów, należy również rozpatrzyć kwestie pozbawienia uprawnień do wydawania świadectw energetycznych, co jak by nie patrzeć, wydaje się niezwykle surowe. Podstawą do orzeczenia utraty uprawnień jest, zgodnie z rozporządzeniem, brak należytej staranności, którą bez wątpienia może być przyczyną wydawania błędnych świadectw energetycznych. Trudno jest jednak jednoznacznie stwierdzić, czy orzeczenie o błędzie winno stanowić przesłankę utraty uprawnień.

"Kwestią problematyczną pozostaje, w przypadku sporządzenia błędnego certyfikatu, udowodnienie nie przestrzegania zasad należytej staranności - komentuje Wojciech Andrzejewski, starszy prawnik w Kancelarii Prawnej Piszcz, Norek i Wspólnicy. -  Kolejną sprawą jest stwierdzenie wpływu danych zawartych w błędnym certyfikacie na prowadzone następnie czynności prawne, np. sprzedaż lub wynajem nieruchomości. W przypadku udowodnienia takiego wpływu na transakcje o dużej wartości, może okazać się, że ustawowa, minimalna suma ubezpieczeniowa w wysokości 25 tys. euro jest za niska, nie zawsze bowiem zagwarantuje ona zainteresowanemu wyrównanie poniesionej szkody."

Niewątpliwie pewne działania dyscyplinujące powinny zostać podjęte, jednakże tak długo jak praktyka nie będzie w stanie jednoznacznie określić wagi i konsekwencji wydania takiego wadliwego świadectwa, trudno będzie określić winę certyfikatora. Ponadto zważywszy na dowolność doboru wielu elementów przedstawionych w metodologii obliczania wartości energetycznej budynku, mających wpływ na jego charakterystykę, tym trudniej znaleźć podstawy do stwierdzenia wadliwości sporządzonego świadectwa.

Zgodność z Dyrektywą?
Zastanawiający jest fakt, że we wchodzącej wkrótce w życie nowelizacji Dyrektywy 2002/91/WE dotyczącej charakterystyki energetycznej budynków, nie ma żadnej wzmianki o OC dla certyfikatorów. Wprawdzie Recast w art. 17 wprowadza obowiązek posiadania przez kraje członkowskie niezależnego systemu kontroli, zarówno certyfikatów jak i raportów o inspekcji systemów grzewczych i wentylacyjnych, ale należałoby to interpretować raczej jako zapewnienie odpowiedniego poziomu świadczonych usług, a nie zabezpieczenie błędnie wykonywanych certyfikatów. Jest to jednak zapis martwy - żadne rozporządzenie wykonawcze nie precyzuje procedur, ani sposobów przeprowadzenia kontroli. Skąd, więc przesłanie o konieczności wprowadzenia takiego rozwiązania w polskim prawie? Czy ujawnia się brak wiary w fachowość ekspertów przeprowadzających świadectwa charakterystyki energetycznej? "Nałożenie obowiązku na kraje członkowskie w zakresie wdrożenia systemu kontroli ma przede wszystkim zapewnić wysoką jakość świadectw, nadzór nad kwalifikacjami ekspertów oraz monitorowanie postępu prac w zakresie wdrażania Dyrektywy i ostatni punkt wydaję się być najważniejszy. Należy również pamiętać, iż recast Dyrektywy jest wytyczną dla krajów członkowskich, zatem należy spodziewać się, iż w kolejnych nowelizacjach prawa polskiego, najprawdopodobniej w drodze ustawy, zostanie jednoznacznie określona kwestia monitorowania i nadzoru systemu" - podsumuje Piotrowski.

Oceń artykuł
4,00 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Więcej na ten temat:

, , , , ,

Opracowanie: Redakcja

Źródło: BuildDesk

Polecamy Ci również

Zobacz także