Termomodernizacja budynków - błędy wykonawcze


Na zakończenie jeszcze dwie, zdawałoby się oczywiste, uwagi dotyczące warunków przechowywania wyrobów na placu budowy i warunków pogodowych podczas prac. Produkty, zwłaszcza te zawierające cement, muszą być zabezpieczone przed bezpośrednim działaniem deszczu, a produkty zawierające wodę - przed mrozem i zbyt wysokimi temperaturami. Temperatura powietrza i podłoża w trakcie prowadzenia prac nie może być niższa niż +5°C i nie powinna być wyższa niż +25°C. Często nie bierzemy pod uwagę, że temperatura ściany po nocnych przymrozkach jeszcze przez kilka godzin w ciągu dnia może być zbyt niska, aby przyklejać do niej płyty izolacyjne. Nie wolno również zapominać o tym, że przy każdej czynności technologicznej potrzeba przynajmniej 48 godzin z dodatnią temperaturą na pełne związanie poszczególnych warstw. Przy układaniu wypraw elewacyjnych należy unikać bezpośredniego działania słońca, opadów atmosferycznych i okresów utrzymujących się mgieł. Podwyższona wilgotność powietrza wydłuża proces wiązania poszczególnych warstw.

Powyższe uwagi pokazują nam, jak wiele istotnych błędów można popełnić w fazie prac przygotowawczych, kiedy montaż systemu ociepleniowego właściwie jeszcze się nie rozpoczął. Bardzo istotne jest kontrolowanie poszczególnych etapów prac. Pamiętajmy, że system ociepleniowy składa się z warstw. Nakładając kolejne warstwy przykrywamy warstwy ułożone wcześniej, a wraz z nimi ...wszystkie popełnione uprzednio błędy. Jednak te zamaskowane błędy prędzej czy później dadzą o sobie znać.

Mocowanie płyt izolacyjnych. Płyty mocuje się rzędami poziomymi, tak aby spoiny pionowe między płytami w sąsiednich rzędach mijały się. Bardzo ważne jest dokładne wypoziomowanie pierwszej warstwy, ponieważ popełnione w tym miejscu błędy kumulują się w wyższych partiach budynku. Zaleca się użycie tzw. listwy startowej - aluminiowego profilu, który ułatwia dokładne ułożenie pierwszej warstwy, a przy tym chroni dół systemu przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Częstym błędem jest stosowanie styropianu, który nie był odpowiednio długo (około 8 tygodni) sezonowany. Nie daje on gwarancji utrzymania wymiarów i kształtu płyt w trakcie prowadzenia prac. Efektem są pęknięcia wyprawy elewacyjnej, a w najlepszym wypadku wybrzuszenia w miejscu styku płyt. Niedopuszczalne jest stosowanie płyt uszkodzonych, z obłamanymi narożnikami.

Klej mocujący nakładamy na obrzeże płyty i w kilku miejscach w środku, tak aby pokryć przynajmniej 40% powierzchni płyty. Błędem jest nakładanie kleju tylko w środku płyty - pozostawione wolne krawędzie płyty pracują, uniemożliwiając poprawne wykonanie kolejnych czynności. Co pewien czas należy sprawdzać długą łatą (przynajmniej długości 2 m) równość powierzchni - ewentualne odchyłki nie powinny być większe niż 1 mm. Cały czas kontrolujemy pion i poziom.

W obrębie narożników budynku nie zaleca się stosować odcinków mniejszych niż połowa płyty. Narożne krawędzie poszczególnych rzędów również powinny się mijać. W obrębie otworów okiennych i drzwiowych płyty mocujemy tak, aby pionowe i poziome spoiny nie pokrywały się z krawędziami otworów. W przeciwnym wypadku w miejscu spoin mogą pojawić się pęknięcia spowodowane kulminacją naprężeń, wynikających z przenoszonych przez nadproża obciążeń oraz z wadliwie osadzonej stolarki okiennej i drzwiowej. Można tego uniknąć, stosując szczelinę dylatacyjną między systemem a ościeżnicą - należy wypełnić ją elastycznym kitem uszczelniającym. Jednak najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie specjalnych profili wykończeniowych. Montuje się je w połączeniach systemów z różnymi elementami budowlanymi. Oprócz uszczelnienia połączenia pozwalają otrzymać prostą i precyzyjną fugę. Profile mają przymocowaną siatkę szklaną, co eliminuje konieczność wywijania siatki poza ocieplenie ościeży. Nie zaleca się dokładnego docinania płyt usytuowanych na narożach podczas ich montażu. Płyty powinny wystawać poza krawędzie, a docina się je po związaniu kleju. Ocieplenie ościeży wykonujemy tak, aby płyty ocieplające elewacje nachodziły na boczne krawędzie płyt ocieplających ościeża.

Klej nie może pozostawać w spoinach, dlatego jeżeli przy dociskaniu płyt do podłoża wyciśniemy klej poza obrys płyty, trzeba go dokładnie zebrać kielnią. Należy zadbać o szczelne przyleganie do siebie płyt, a ewentualne szczeliny wypełnić tym samym materiałem izolacyjnym. Jedynie w wypadku niewielkich szczelin (2-3 mm) można wykorzystać piankę poliuretanową o niewielkim stopniu rozprężania (nie więcej niż dwa razy). Błędem, o którym już wcześniej była mowa, jest wypełnianie spoin masą szpachlową. Doprowadza to do powstania mostków termicznych, które w niesprzyjających warunkach mogą trwale odwzorować się na powierzchni wyprawy elewacyjnej, a na powierzchniach wewnętrznych może dochodzić w tych miejscach do skroplenia pary wodnej. Po przyklejeniu płyt należy odczekać przynajmniej trzy dni, aż do pełnego związania kleju mocującego. Błędem jest szlifowanie powierzchni płyt styropianowych oraz montaż kołków mocujących następnego dnia od przyklejenia płyt. Powoduje to bardzo zmniejszenie przyczepności mocowanych płyt.
Ilość, rodzaj i rozstaw kołków mocujących powinien być określony przez projektanta systemu. Do mocowania płyt styropianowych ogólnie stosuje się  kołki o trzpieniu plastikowym, a do płyt z wełny mineralnej o metalowym, wbijane lub wkręcane. Mogą być stosowane wyłącznie łączniki z odpowiednim atestem. Do osadzenia kołków można przystąpić najwcześniej po upływie doby od momentu przyklejenia płyt. Mylne jest przekonanie, że niedostatki klejenia zniweluje przymocowanie kołków. Analiza awarii wskazuje, że nawet prawidłowe kołkowanie niekoniecznie zapobiega oderwaniu się styropianu, zwłaszcza w wypadku oszczędnego stosowania zaprawy klejowej.

Płyty z fasadowej wełny mineralnej kołkuje się niezależnie od warunków mocowania. Kołki mocuje się na przecięciu każdej spoiny pionowej i poziomej oraz dodatkowo dwa kołki w środku płyty, co daje w sumie 8 kołków na 1 m². Kołki dobiera się w zależności od rodzaju podłoża. Do betonu i cegły pełnej można stosować kołki wbijane, natomiast pustaki ceramiczne i gazobeton wymagają kołków wkręcanych. Główka trzpienia metalowego musi być zabezpieczona zatyczką, tak aby w miejscu osadzenia kołka nie powstał mostek termiczny. Średnica talerzyka kołka wynosi 50-60 mm.

Oceń artykuł
4,50 / 10 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także