Stowarzyszenie na Rzecz Systemów Ociepleń

Stowarzyszenie na Rzecz Systemów Ociepleń

Redakcja: W jaki sposób, poza publikacjami, rozpowszechniają Państwo wiedzę na temat systemów ociepleń?
Wojciech Szczepański:
SSO organizuje na przykład specjalistyczne warsztaty Ocieplenia pod specjalnym nadzorem. Są to szkolenia, prowadzone przez ekspertów SSO, skierowane do inżynierów budownictwa, przede wszystkim pełniących funkcje inspektorów nadzoru budowlanego, a organizowane we współpracy z Izbami Inżynierów Budownictwa. Pilotażowy program, zorganizowany w Lublinie, Białej Podlaskiej i Zamościu zyskał doskonałe oceny, a kolejne warsztaty zorganizowano też m.in. w Płocku, Radomiu oraz Warszawie. Prawidłowy nadzór w czasie prac budowlanych i ociepleniowych powinien przełożyć się na jakość prac. Niestety, inspektorzy odpowiadają przede wszystkim za duże inwestycje, w przypadku mniejszych – a domy jednorodzinne stanowią około połowę rynku –  ciągle brakuje wiedzy. Dlatego Stowarzyszenie wychodzi też z inicjatywą odpowiedniego przygotowania młodzieży w szkołach budowlanych.

założyciele European Association for ETICS Redakcja: SSO dba także o współpracę i wymianę doświadczeń na arenie międzynarodowej. Jak to się zaczęło?
Wojciech Szczepański:
Ważnym wydarzeniem było spotkanie robocze przedstawicieli stowarzyszeń producentów ETICS z Austrii, Czech, Niemiec i Szwajcarii. Jego ideą było utworzenie organizacji o zasięgu europejskim. Udało się to już w kolejnym, 2008 roku, kiedy powołano European Association for ETICS (EAE).

Redakcja: Czym różni się rynek branży ociepleń w poszczególnych krajach Europy?
Wojciech Szczepański:
Stowarzyszenia w poszczególnych krajach mają różne formuły – na przykład w Czechach stowarzyszenie jest bezpośrednio związane z ich odpowiednikiem ITB. W poszczególnych krajach według różnych kryteriów ocenia się także wielkość rynku ociepleń (np. w Niemczech bierze się pod uwagę wielkość kompletnych systemów, a w Szwajcarii – płyt przeznaczonych do ociepleń). W zakresie wykonawstwa, w Niemczech jest widoczne rygorystyczne przestrzeganie norm i zaleceń producentów. Podobnie jest w Austrii, Szwajcarii i Czechach, gdzie przestrzega się systemowości ociepleń, czyli stosowania kompletnych rozwiązań.

Redakcja: Jak wyglądają te różnice w odniesieniu do Polski?
Wojciech Szczepański: W Polsce właśnie stosowanie kompletnych rozwiązań jest dużym problemem. Szczególnie drobni wykonawcy i inwestorzy próbują samodzielnie konfigurować systemy ociepleniowe. Stosowanie takich „składaków” skutkuje utratą gwarancji producenta i stwarza duże ryzyko nieprawidłowego działania całego systemu.
Cierpią na tym inwestorzy, którzy mają problem z reklamowaniem wadliwie wykonanego ocieplenia i uzyskaniem rekompensaty. W przypadku ociepleń, zarówno gwarancja, jak i rękojmia, obejmuje kompletny system (czyli chemię, materiał ociepleniowy oraz łączniki). Ponadto producenci poszczególnych systemów są zobowiązani prowadzić badania poszczególnych komponentów, ale także ich wzajemnego oddziaływania na siebie. Mamy więc pewność, że wszystkie elementy systemu są odpowiednio do siebie dobrane. Dlatego systemowość jest tak ważna.

Redakcja: Czy podejście do systemowości zmienia się?
Wojciech Szczepański:
Według badań prowadzonych przez TNS, pod patronatem naszego Stowarzyszenia, ponad 30% budynków jest ocieplona z wykorzystaniem komponentów pochodzących z różnych systemów. Badania te są prowadzone od 2011 r., trudno więc wyraźnie uchwycić zmiany, wydaje się jednak, że sytuacja stopniowo się poprawia na korzyść rozwiązań systemowych.

             zastosowanie systemów ociepleń
                       Badanie TNS Pentor Poznań

Redakcja: Jaka jest świadomość znaczenia prawidłowego ocieplenia budynku i czy można coś zrobić, by zachęcić inwestorów do ich wykonywania?
Wojciech Szczepański:
Znaczenie odpowiedniego ocieplenia budynku jest doceniane przez coraz większe grono osób. Składa się na to zarówno coraz większa świadomość, dotycząca korzyści, jakie daje termomodernizacja budynków – wynikają z niej m.in. oszczędności ekonomiczne (w obliczu rosnących cen paliw), poprawa estetyki budynków, rośnie też świadomość ekologiczna, szczególnie wśród młodych ludzi. Pojawiają się coraz bardziej rygorystyczne przepisy dotyczące charakterystyki energetycznej budynków. Jednocześnie w Polsce brakuje wyraźnego impulsu, który zmotywowałby inwestorów, czy administratorów do prowadzenia prac termomodernizacyjnych, tak jak się to stało w przypadku kolektorów słonecznych. W Europie bardzo dobrze funkcjonują programy wspomagania remontów pod kątem zwiększenia efektywności energetycznej. Przybierają one różne formy – np. odpisów podatkowych, czy subwencji. Niestety w Polsce przewidziano tylko Fundusz Termomodernizacyjny, który nie dość, że był skierowany przede wszystkim do dużych inwestorów, to jeszcze w tym roku został wstrzymany. A dobrze pomyślany program, który dałby impuls inwestorom, przełożyłby się nie tylko na lepszy stan budynków, ale i rozwój branży, a co za tym idzie – gospodarki.
Jednak jak wynika z IV fali badań TNS na rynku ETICS, przewidywana jest nieznaczna poprawa sytuacji branży ociepleń w ciągu najbliższych 24 miesięcy.

Czego właśnie życzymy całej branży ociepleniowej, a Stowarzyszeniu - kolejnych lat działalności.

Oceń artykuł
5,00 / 1 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Katarzyna Laszczak

Zdjęcia: SSO

Polecamy Ci również

Zobacz także