Po remoncie, a... jak do remontu

Papy to materiały sprawdzone i od lat darzone zaufaniem zarówno wykonawców jak i inwestorów. Jak to się jednak dzieje, że jedne z nich na dachach leżą latami, a inne już pierwszej wiosny wymagają naprawy, konserwacji lub całkowitej wymiany?

papa na dachu - przegrzane łączenia

Pierwsza odpowiedź, która każdemu przyjdzie do głowy to zapewne „jakość”. To prawda – jakość materiału ma ogromne znaczenie. Jednak jeszcze ważniejszy będzie znający się na rzeczy wykonawca. Specjalista zapewne nie będzie chciał pracować z materiałem najniższej jakości, bo wie jak będą wyglądały efekty jego pracy po pewnym czasie – i to bynajmniej nie z jego winy, a opinia może pójść w świat. Jeśli postawimy na materiały z najwyższej półki a wykonawca nie będzie miał pojęcia co robi i dlaczego, efekt będzie z pewnością jeszcze gorszy. Dążyć należy więc do ideału – dobry wykonawca i najlepsze materiały. W prezentowanych przykładach do ideału zabrakło właśnie fachowego wykonania.

uszkodzone pokrycie dachunieszczelny dach

brak obróbek komina i nieszczelne pokrycieźle zamontowane obróbki blacharskie

1. Przypalone plamy i bardzo szerokie natopienie wskazują na winę wykonawcy – papa została przegrzana.
2 i 3. Na tych zdjęciach widzimy problem przeciwnej natury – papa została niedogrzana i bitum się nie rozpuścił. Gdy w niedogrzanych miejscach pojawi się woda a następnie zamarznie, uszkodzenia znacznie się powiększą
4. Nie dość, że między arkuszami papy są szczeliny, to brak jeszcze obróbki blacharskiej na ścianach komina – skuteczność tego wykonania będzie bardzo krótka. Oczywiście wcześniej należało wyremontować komin.
5. Tu są obróbki, ale tak partacko zamontowane, że od ścian poodpadały same pod wpływem wiatru i własnego ciężaru.

Oceń artykuł
4,67 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Tomasz Dąbrowski

Zdjęcia: dzięki uprzejmości firmy Technonicol

Polecamy Ci również

Zobacz także