Energooszczędność domu

Mały budynek mieszkalny, jednorodzinny, wolnostojący, parterowy z poddaszem użytkowym i podłogą na gruncie został zaprojektowany w dwóch wariantach cieplnych:

Wariant I – tzw. podstawowy-przepisowy ma przegrody i okna o izolacyjności cieplnej zgodnej z aktualnymi przepisami

Wariant II – tzw. idealny-ciepły ma przegrody o optymalnej izolacyjności – najniższej możliwej do osiągnięcia przy racjonalnych, ekonomicznych grubościach konstrukcji i optymalnych cieplnie rozwiązaniach; np. ściana zewnętrzna dwuwarstwowa, w której murowana warstwa wewnętrzna pełni funkcję nośną, a zarazem akumuluje ciepło, ocieplenie zewnętrzne bez mostków cieplnych ma dowolną potrzebną grubość, a warstwę elewacyjną –estetyczną i trwałą, stanowi szlachetny tynk mineralny o dowolnej strukturze i barwie.

Podstawowe charakterystyki związane z ochroną cieplną dla przykładowego domu jednorodzinnego, wolnostojącego, parterowego z poddaszem użytkowym i podłogą na gruncie przedstawiono w tabeli 1

Tabela 1 



Jak widać z danych w tabeli, mimo że oba budynki formalnie spełniają wymagania, to ich wartość z punktu widzenia energooszczędności, a inaczej mówiąc – kosztów eksploatacji – jest nieporównywalna.

Budynek w wariancie I potrzebuje aż o 47 kWh więcej na każdy m² powierzchni ogrzewanej – w każdym kolejnym roku eksploatacji. Jeżeli pomnożymy to przez powierzchnię ogrzewaną i przez 50, 60 czy 80 lat do remontu kapitalnego – to uzbiera się ładna suma. Tyle można zaoszczędzić, jeżeli zamiast waria n tu I zaprojektuje się i zrealizuje wariant II.

Przykład pokazuje, jak wielkie możliwości ma projektant, by właściwą ochroną cieplną budynku zapewnić jego użytkownikowi optymalne warunki użytkowania i eksploatacji, a sobie zapewnić wdzięczność usatysfakcj onowanego klienta i - jego najlepsze rekomendacje.

Musimy przy tym zdawać sobie sprawę, że w przyszłości energia nie będzie tańsza, więc koszty dzisiejszych decyzji mogą być jeszcze bardziej znaczące. Przepisy zawarte w warunkach technicznych określają pewien standard minimalny (w dodatku na dwa niekoniecznie równoważne sposoby) i nic nie stoi na przeszkodzie, by wybrać wariant bardziej przyszłościowy. A nawet jeszcze cieplejszy. Bo przepis to nie wszystko. Docieplane obecnie wielkim kosztem budynki z lat 60., 70. czy 80. spełniały wówczas obowiązujące przepisy... Ale jakie to ma znaczenie dla kogoś, kto dziś płaci rachunki za gaz? Podobnie za 10 lat nikt nie będzie się zastanawiał, czy budynek roku 2005 "formalnie był w porządku, bo U ściany było < 0,5”. Ważne będą dla jego właściciela koszty, jakie będzie ponosił na bieżące utrzymanie (ogrzewanie) lub nakłady , jakie będzie musiał ponieść na ewentualne docieplenie, jeżeli będzie chciał te koszty zmniejszać. Jak duże rezerwy kryją się jeszcze w naszym budownictwie, możemy zobaczyć porównując z innymi. Porównanie energochłonności budynków wzniesionych w latach ubiegłych i budowanych obecnie w Polsce oraz w krajach zachodnich przedstawiono w tabeli 2.

Tabela 2.



Powyższa tabela pokazuje, w którym miejscu na drodze do energooszczędności znajduje się polskie budownictwo i jaki dystans został jeszcze do pokonania.

Oceń artykuł
4,75 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy
Polecamy Ci również

Zobacz także