Drzwi antywłamaniowe - prawda i mity

Nie istnieją drzwi antywłamaniowe. Istnieją jedynie drzwi o podwyższonej odporności na włamanie. Wszystko jest kwestią czasu i narzędzi…

O ponad połowę zmniejszyła się w ciągu ostatnich pięciu lat liczba włamań do domów – wynika z policyjnych statystyk. Nie przekłada się to jednak na rosnące poczucie bezpieczeństwa. Ten lęk sprawia, że Polacy często zamieniają swoje domy w twierdze. Wynajmują wyspecjalizowane firmy ochroniarskie, inwestują w drzwi i okna antywłamaniowe oraz systemy alarmowe. Czy takie fortyfikowanie się ma jednak sens? Jak inwestując we własne bezpieczeństwo, zachować rozsądek? Jak uniknąć wydatków, które tylko z pozoru uchronić nas mogą przed włamywaczami?

„Przede wszystkim nie należy ulegać mitowi antywłamaniowych drzwi wejściowych – mówi Krzysztof Horała, prezes Hörmann Polska. - Popularny wśród inwestorów pogląd, że drzwi muszą być bezpieczne – najlepiej klasy C - powoduje, że często wybierają oni drzwi o znacznie gorszych parametrach cieplnych. Takie drzwi bowiem, aby spełnić wymagania norm muszą być wewnątrz wzmocnione, najczęściej twardymi metalowymi materiałami, które pogarszają ich własności izolacyjne. Dużo ważniejsza – moim zdaniem – jest wysoka skuteczność termiczna, tym bardziej, że większość włamań, szczególnie w domach jednorodzinnych, odbywa się przez okna, a nie przez drzwi. Lepiej to, co oszczędzimy na ogrzewaniu zainwestować w alarmy.”

drzwi o podwyższonej odporności na włamanie ciepłe drzwi

I ciepło, i bezpiecznie
Także eksperci budowlani podkreślają, że oszczędności poczynione na ogrzewaniu dzięki dobrze izolowanym termicznie drzwiom wejściowym warto zainwestować w systemy alarmowe. „W ten sposób można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, zyskujemy ciepło i poczucie bezpieczeństwa  – mówią. Policja potwierdza: „alarm antywłamaniowy informujący bezpośrednio o włamaniu firmę ochroniarską to najskuteczniejszy sposób ochrony przed włamywaczami”.
Sens tej strategii uzasadniają też raporty straży pożarnej i policyjne dane.
Z tych pierwszych wynika, że w razie pożaru lub innego nieszczęśliwego zdarzenia drzwi antywłamaniowe stanowić mogą poważne utrudnienie w akcji ratowniczej. Strażacy podają liczne przykłady nie do końca udanych interwencji spowodowanych koniecznością długotrwałego forsowania drzwi antywłamaniowych. Policyjne statystyki mówią jednocześnie, że ponad 80 procent włamań do domów jednorodzinnych dokonywanych jest przez okna i drzwi balkonowe.
„Włamywacze unikają drzwi wejściowych, które w domach zazwyczaj usytuowane są od frontu. Wybierają okna i drzwi boczne na tyłach budynku” – mówi Zbigniew Paszkiewicz z Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.

Bez fortyfikacji
Aby inwestycja w antywłamaniowe drzwi miała sens, trzeba zatem zainwestować także w antywłamaniowe okna i antywłamaniowe rolety. „Kompleksowy wielofunkcyjny system ochrony to jednak spory wydatek. Tymczasem pożądany efekt – skuteczną ochronę przed włamywaczami - można uzyskać już za kilkaset złotych” – mówią eksperci. Podkreślają oni, że włamywacza z profesjonalnymi narzędziami niewiele zatrzyma, także drzwi antywłamaniowe nie będą dla niego barierą nie do pokonania. Jednak większość zgłaszanych na policję włamań to robota mało wyrafinowanych złodziei, posługujących się najprostszymi narzędziami. Przed takimi zabezpieczą drzwi klasy A.

Zabezpieczenia proste, ale skuteczne
Z policyjnych statystyk wynika, że prawie połowa rejestrowanych obecnie prób włamań nie udaje się właśnie dzięki prostym, ale skutecznym mechanizmom zabezpieczającym. Należą do nich okucia osłonowe o podwyższonej odporności na włamanie, haki i rygle blokujące,  zamki antywłamaniowe, systemy automatycznego ryglowania, szyby przeciwwłamaniowe.

Oceń artykuł
3,20 / 5 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Marta Balcerowska

Źródło: Hörmann

Polecamy Ci również

Zobacz także