Dach - katastrofa budowlana

R: Czyli znowu mówimy o optymalizacji kosztów poprzez oszczędzanie gdzie się da. Czyli podsumowując: projektanci bez uprawnień, brak rzetelnej weryfikacji projektu, niedbalstwo administracji obiektu...

śnieg na dachuMP: Nie tylko. Hala stojąca na obrzeżu Zawiercia, Chorzowa i Katowic była posadowiona na szkodach górniczych bez spełnienia wymagań niezbędnych do bezpiecznego posadowienia podobnego obiektu w takiej sytuacji. Już dziś wiemy, że teren pod halą w ciągu roku unosił się lub opadał - w granicach 15 cm. A co do dachu – wielokrotnie byłem w tej hali. Do użytku oddano ją w 2001 r. i od zawsze były tam problemy z dachem, który przeciekał. Wystąpiło tam nawet kiedyś ugięcie konstrukcji, ale ktoś to podparł jakimś słupem – nie wiadomo czy to podparcie było projektowane, czy była to prowizorka. W tym przypadku odpowiedzialność rozkłada się na wiele osób, obecny kształt przepisów prawa budowlanego ma tu także ogromne znaczenie.

R: Bezpośrednio po tragedii, o której rozmawiamy, Polacy wpadli w masową histerię. Odśnieżają już nie tylko supermarkety, ale także dachy kiosków, sklepików czy garaży. Czy działania takie są uzasadnione?

MP: To, co obserwowaliśmy w pierwszych dniach po tym wydarzeniu to masowa panika. Prawdopodobieństwo zawalenia się dachu o małej rozpiętości jest niewielkie. Pojawia się tu inne zagrożenie – osoby odśnieżające te dachy nie mają na ogół doświadczenia, nie są przeszkolone ani przygotowane do takiej pracy. Skutki są takie, że spadają z tych dachów razem ze śniegiem i najczęściej na śnieg, więc zwykle kończy się to na drobnych obrażeniach.

R: Mamy już jeden wypadek śmiertelny. Co jednak z wielkopowierzchniowymi dachami budynków wielorodzinnych, tzw. bloków. Czy ich mieszkańcy mogą czuć się bezpieczni?

MP: Prawdopodobieństwo zawalenia się dachu takiego budynku na skutek obciążenia śniegiem jest znikome i nie słyszałem, żeby taki przypadek miał kiedykolwiek miejsce. Dachy takich budynków są w wielu miejscach podparte wewnętrznymi ścianami nośnymi, na które dach może przenieść duże obciążenia. Oczywiście teoretycznie sytuacja taka mogłaby się zdarzyć, jeśli elementy dachu byłyby skorodowane, a obciążenia naprawdę znaczące, ale jak powiedziałem wcześniej – nic mi nie wiadomo o tym, żeby taki przypadek miał kiedykolwiek miejsce.

obciążenie dachu śniegiemR: Dachy strome – im większy kąt nachylenia połaci, tym mniejszy problem, gdyż śnieg zsuwa się sam. Zdarza się jednak, że mimo wszystko gromadzi się czasem w niektórych miejscach na pokryciu. Jak ocenić ten moment, w którym jego ilość staje się niebezpieczna?

MP: Jeśli mamy poddasze pod takim dachem i słyszymy trzaski więźby dachowej, które wcześniej się nie pojawiały, a na pokryciu leży większa niż zwykle ilość śniegu, to może oznaczać przeciążenie. Warto także obserwować połączenia płyt gipsowo-kartonowych, którymi wykańcza się poddasza. Nagłe pojawienie się rys na takich połączeniach może oznaczać ruchy więźby pod wpływem obciążenia. Także pękanie ścianek kolankowych jest wyraźnym sygnałem, że z dachem dzieje się coś niedobrego. Jeśli takie objawy nasilają się w miarę zwiększania się grubości warstwy śniegu, trzeba ten śnieg z dachu usunąć.

R: Ale śnieg na dachu to nie tylko takie zagrożenia...

MP: Tak. Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że śnieg zsuwając się z dachu, szczególnie z dachu o skomplikowanych połaciach, może poważnie uszkodzić pokrycie. Spadając z wyższego poziomu, na którym nie ma zainstalowanych płotków śniegowych może np. połamać dachówki. Dlatego ważne jest, żeby po okresie zimowym dokonać przeglądu takiego dachu. Zsuwający się śnieg może obrywać i czopować rynny. Gromadząc się na krawędzi dachu powoduje on czasem ogromne miejscowe przeciążenia, które w skrajnych przypadkach mogą trwale odkształcić więźbę, nie mówiąc już o uszkodzeniu rynien, które w takim przypadku będzie bardzo prawdopodobne. Nawisy śnieżne na krawędziach dachów trzeba więc bezwzględnie usuwać. Nie jest to żadne szczególne działanie – to powinien być standard, jednak nie wszyscy właściciele domów zdają sobie z tego sprawę. Warto także pamiętać o tym, że dach powinien być poddany przeglądowi późną jesienią. Szczególną uwagę należy tu zwrócić na rynny i obróbki blacharskie, w których mogą gromadzić się liście. Gdy po zimie przyjdą roztopy mieszanina  liści, śniegu i lodu może doprowadzić do zaczopowania rynien i zakłócenia pracy obróbek blacharskich, a w efekcie np. do zalania warstw znajdujących się pod pokryciem.

Oceń artykuł
4,50 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Autor: Tomasz Dąbrowski

Zdjęcia: Redakcja

Polecamy Ci również

Zobacz także