Certyfikacja energetyczna

Prawie 100% architektów jest świadomych konieczności sporządzania charakterystyki energetycznej projektowanych budynków. Taka wiadomość nastraja optymizmem, szczególnie że obowiązek ten funkcjonuje od stycznia 2009 r.

termogram budynkuCo czwarty architekt biorący udział w ankiecie nie widzi potrzeby sporządzania świadectwa energetycznego, choć jest w pełni świadomy ciążących na nich obowiązków. Ponadto, niemal 32% z nich twierdzi, że nie są zadowoleni z obecnego kształtu przepisów. Być może należałoby zapytać samych architektów jak oni wyobrażają sobie dopełnianie swoich obowiązków, gdyż regulacje prawne za dobre uznaje niecała połowa badanych.

„Istotną rzeczą jest kształt przepisów, które być może nie zostały skonstruowane tak, aby w pełni wpasować się w naszą rodzimą rzeczywistość. Cały czas powinien mieć miejsce dialog ze społecznością branżową – oczywiście na to trzeba czasu i odpowiedniego podejścia obydwu stron. W przeciwnym wypadku taka debata może przynieść odwrotny skutek” – tłumaczy Michał Fikus z poznańskiej pracowni architektonicznej Studio Fikus.

Zaskakujące okazało się, że pomimo znajomości przepisów, tylko 70% projektantów sporządza charakterystyki energetyczne planowanych budynków.

„Z naszych badań wynika, że 70% architektów wykonuje osobiście powierzone im obowiązki, a kolejne kilkanaście robi to sporadycznie lub zleca to podwykonawcom. Tylko kilka procent w ogóle nie wypełnia zadań nałożonych na nich przez prawo. Może to wynikać z faktu, że wielu z ankietowanych (30%)  nie zgadza się z ideą dołączania do projektów budynków ich charakterystyk energetycznych. Należy się zatem zastanowić nad dwoma aspektami tej sprawy: z jednej strony jak dostosować prawo do oczekiwań architektów, a z drugiej jak zmobilizować ich do przestrzegania istniejącego prawa” – komentuje Piotr Pawlak, Dyrektor Zarządzający BuildDesk Polska.

Jest jednak kilka pozytywnych aspektów tej sprawy, które działają na korzyść architektów. Trzy czwarte z nich bierze pod uwagę efektywność energetyczną podczas projektowania budynku, co oznacza, że zależy im na tworzeniu domów, które są nie tylko wygodne, ale i tanie w eksploatacji oraz przyjazne środowisku. Niestety projektanci zapominają, że komfortowy budynek wymaga także odpowiednich warunków cieplno-wilgotnościowych, za których wyliczenie odpowiedzialny jest właśnie architekt. Mimo że zobowiązani są do tego rozporządzeniem, to ponad 70% z nich nie dołącza raportów dotyczących właściwości cieplno-wilgotnościowych do swoich projektów.

„Wyniki ankiety odzwierciedlają rzeczywistą sytuację dotyczącą problematyki charakterystyki energetycznej, jej sporządzania i zrozumienia. Jak w każdym środowisku branżowym głosy są podzielone i wydaje się, że trzeba czasu, abyśmy nabrali pełnego przekonania, świadomości i umiejętności. Wówczas akceptacja i zrozumienie idei będą bardziej powszechne” – dodaje Fikus.

Wydaje się jednak, że obecna sytuacja może wynikać nie tyle ze złej woli architektów czy niezadowolenia z kształtu obowiązującego prawa, ale także, a może przede wszystkim, z braku odpowiednich umiejętności. Niecałe 40% ankietowanych oceniło poziom swojej wiedzy na temat efektywności energetycznej jako wysoki i bardzo wysoki. Z kolei ponad połowa odpowiadających stwierdziła, że średnio lub w niskim stopniu zna się na certyfikacji i kwestiach z nią związanych.

Aby zrozumieć poglądy architektów na kwestie charakterystyk energetycznych projektowanych budynków i certyfikatów, warto przyjrzeć się stanowisku drugiej strony, a więc zdaniu inwestorów i deweloperów na ten sam temat. 
Prawie co czwarty z nich uważa obowiązek pozyskiwania certyfikatu za niepotrzebny ciężar utrudniający im pracę. Ponadto 35% deweloperów i inwestorów indywidualnych uważa, że obowiązek pozyskania świadectwa nie wpływa na oszczędność energii. Trochę lepiej sytuacja przedstawia się w przypadku konieczności dołączania do projektu budynku jego charakterystyki energetycznej. Cztery piąte badanych stwierdziło, że jest on potrzebny, choć 18% z nich uważa, że obowiązek ten powinien być realizowany w sposób inny niż dotychczas.

Prawie 70% inwestorów domaga się jak najszybszego doprecyzowania obowiązku posiadania certyfikatu dla budynków i mieszkań na rynku wtórnym. Chęć szybkiego rozwiązania tej sprawy nie może dziwić, gdyż zamieszanie związane z tym tematem spowodowało już wystarczająco dużo problemów i zrodziło sporą liczbę wątpliwości.

Wyniki ankiety wskazują, że dla architektów wskazówką powinna być postawa inwestorów indywidualnych dotycząca wpływu efektywności energetycznej budynku na zakup jego czy samego projektu. Ponad 75% z nich podczas wyboru budynku, kieruje się jego efektywnością energetyczną. Potwierdza to zatem tezę, że obecnie kształtujące się prawo może mieć realne odbicie w jakości projektowanych budynków.

„Często słyszy się zarzuty, że certyfikaty energetyczne oraz charakterystyki energetyczne projektowanych budynków to przepisy, które nie wpływają na jakość naszych domów. Wyniki naszej ankiety zdecydowanie obalają ten mit. Okazuje się, że deweloperom i inwestorom zależy na tym, aby obiekty które budują, sprzedają czy kupują były efektywne energetycznie, a przez to przyjazne środowisku” – podsumowuje Piotr Pawlak.

Oceń artykuł
5,00 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Ewa Kulesza

Źródło: BuildDesk Polska

Polecamy Ci również

Zobacz także