Bubel na rynku - włóknina zamiast membrany dachowej

membrana dachowaCentrum Informacyjne firmy Marma Polskie Folie ostrzega, że od pewnego czasu na polskim rynku sprzedawane są jako membrany dachowe włókniny nie posiadające podstawowych cech umożliwiających osłanianie konstrukcji dachów. Włókniny te są jedynie surowcem a nie gotowym produktem.

Ułożenie na dachu samych włóknin jest bezcelowym wydatkiem, ponieważ nie zatrzymują one ani deszczu ani powietrza tak jak membrany dachowe. Różnica miedzy nimi polega na tym, że membrany dachowe są tak wykonane, aby zatrzymywały nie tylko wodę ale i powietrze. Wymagana odporność na wodę jest oczywista. Natomiast powstrzymywanie powietrza ma duże znaczenie w okresie grzewczym kiedy duże różnice temperatur między atmosferą i wnętrzem budynku może spowodować straty ciepła na skutek przepływu rozgrzanego powietrza przez szczeliny w konstrukcji dachu.

Większość producentów membran dachowych oferuje obecnie ten produkt w postaci składającej się z kilku warstw. Jedną z nich jest właśnie warstwa czynna (zatrzymująca wodę a przepuszczająca parę wodną) nazywana również, z powodu jej małej grubości, "filmem". W takich produktach nośnikiem filmu jest włóknina, która przy prawidłowym ułożeniu widoczna jest po zewnętrznej stronie konstrukcji. Dlatego na tej właśnie włókninie producenci umieszczają napisy identyfikujące produkt. Nadruki te obok oczywistych funkcji marketingowych są bardzo ważne dla klientów, ponieważ umożliwiają weryfikację atestów dopuszczających te produkty do stosowania w budownictwie.

Jak się jednak okazuje, w Polsce nie wszyscy kupujący zdają sobie sprawę jak ważne są dla nich te napisy. Wielu z nich nie zwraca uwagi na ten bardzo ważny
"włóknina bez napisówszczegół", który jest gwarantem zgodności cech produktu z podawanymi przez producenta wartościami parametrów na ulotkach i opakowaniach. Włókniny, przed którymi ostrzegamy nie mają wydrukowanych żadnych napisów. Te osoby, które je kupiły przekonywały się jak fatalny produkt zamontowały na dachu dopiero po pierwszym deszczyku. Ich pomyłka jest przykładem na to jak ważną cechą wszystkich materiałów budowlanych jest ich prawidłowe oznakowanie.

Firma rozprowadzająca po Polsce wspomnianą włókninę naśladującą membranę doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ponieważ dołącza do każdej rolki (o wymiarach standardowych dla tej grupy produktów) kartkę "niby-metkę", na której umieszcza nazwę produktu i numer atestu przypisany do tej nazwy  oraz kilka parametrów ale bez żadnego adresu producenta czy dystrybutora czego wymagają przepisy. Przepisy jeszcze wyraźniej wymagają jednoznacznego oznakowania produktów w celu możliwości identyfikacji atestów lub certyfikatów. Omawiane "niby-membrany" nie posiadają żadnych nadruków bo ich nałożenie kosztuje a co ważniejsze szkodzi rozprowadzającemu. Rozprowadzająca je firma "konfekcjonuje" tylko włókninę przeznaczoną jako surowiec dla przemysłu meblarskiego lub odzieżowego. Na kartce wkładanej pod przezroczystą owijkę znajduje się nazwa produktu przypisana do podawanego atestu, która była kiedyś zarejestrowana przez nie istniejącą już firmę handlową dystrybuującą zagraniczne membrany i folie budowlane. W ten sposób, dzięki brakowi napisów z nazwą na sprzedawanym produkcie można użyć każdego atestu do dowolnego towaru.

Ostrzegamy wykonawców układających te włókniny na dachu oraz osoby zajmujące się dozorem budowlanym przed stosowaniem takich włóknin, ponieważ według istniejących przepisów budowlanych oraz praw zawartych w Kodeksie Cywilnym obie te grupy zawodowe są zobowiązane do kontroli wbudowywanych materiałów. Zyski z takiego procederu ma jedynie firma rozprowadzająca. Jej działanie jest najbezpieczniejsze, ponieważ sprzedaje określony atestowany produkt - na fakturach jest on wymieniony i posiada atest. Brak oznakowania na "niby-membranie" stanowi jedynie problem dla wykonawcy, któremu trudno będzie udowodnić, że to co zamontował było sprzedane z taką właśnie fakturą.

Opis włókniny sprzedawanej jako membrana dachowa: najczęściej ma czarny kolor bez żadnych napisów (niema ich na żadnej z dwóch stron), rolki mają typowe dla membran dachowych wymiary - 50 mb x 1,5 m wysokości, pakowane są w przezroczystą folię, pod którą włożona jest kartka z nazwą i wybranymi parametrami ale bez żadnych adresów; ani producenta ani dystrybutora.  

Włókniny opisywane wyżej mają tą cechę, że w pierwszym zetknięciu z wodą mogą wykazywać się chwilową "impregnacją" - nalana na nie woda może przez krótki czas nie przenikać ale po namoczeniu się wierzchnich struktur zacznie przeciekać. Natomiast po wyschnięciu za drugim razem przeciek następuje szybko. Tak samo szybko włóknina przecieka pod wpływem działania wody dynamicznie w nią uderzającej. Dlatego dłuższy deszcz, nawet niewielki, zawsze spowoduje przeciekanie włókniny na całej jej powierzchni.

Przy okazji warto omówić, dla uniknięcia nieporozumień, oczywiste zjawisko przeciekania membran występujące tylko w trakcie ich układania podczas bardzo silnych deszczy połączonych z wiatrem. Efekt ten wynika z tego, że mocując membrany do krokwi dziurawi się je w miejscu (zszywką) mocowania. W czasie normalnej eksploatacji, po przykryciu membrany pokryciem zasadniczym nigdy nie powtórzy się sytuacja, w której tak duże ilości wody będą mogły przepłynąć w miejscu przebicia. Tylko w trakcie układania, kiedy nie ma pokrycia zasadniczego, membrana może być poddana jednoczesnemu działaniu silnego wiatru i deszczu, który spływając po falującej membranie zawsze spłynie do przybitej już kontrłaty. Wtedy woda deszczowa łatwo dostaje się do spinki i przelewa się na drewniane krokwie. W takich sytuacjach na krokwiach pojawiają się zacieki, które szybko wysychają i nie są groźne. Po ułożeniu pokrycia zasadniczego po membranie nigdy nie będą spływały tak duże ilości wody. A te (najczęściej skropliny), które spływając po niej dostaną się do spinki będą w tak małych ilościach, że nie stanowią żadnego zagrożenia dla konstrukcji i termoizolacji dachu. Membrana wypuści przecież parę wodną i dach będzie suchy. Opisywane zjawisko ma jedynie znaczenie gdy kąt nachylenia dachu jest niski (15-20º). Przy tak niskich kątach nachylenia połaci trzeba uszczelniać kontrłaty aby woda nie gromadziła się pod nimi.

Oceń artykuł
4,75 / 4 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Ewa Kulesza

Źródło: Marma Polskie Folie

Polecamy Ci również

Zobacz także