Bez pozwoleń budowlanych

Nowelizacja prawa budowlanego miała przynieść rewolucyjne zmiany na rynku budowlanym, zminimalizować biurokratyzację upraszczając procedury. Jednak te uproszczone procedury zostały zakwestionowane przez Rzecznika Praw Obywatelskich, który wystąpił do Prezydenta o skierowanie zmienionej ustawy „Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw” do Trybunału Konstytucyjnego.

zmiany w prawie budowlanym

Okazuje się, że w nowych przepisach jest przewaga „wszelkich chwytów dozwolonych”, w tym godzących w konstytucyjne prawa i wolności osób trzecich. Według Rzecznika Praw Obywatelskich rejestracja budowy nie uruchamia trybu administracyjnego umożliwiającego zweryfikowanie stopnia oddziaływania inwestycji budowlanej na sąsiadujące nieruchomości, pomijając tym samym prawo własności. Organy administracyjne nie będą również zobligowane do powiadamiania osób trzecich o planowanej budowie czy robotach budowlanych.

W konsekwencji poszkodowany przez inwestora, wnosząc sprawę na drogę sądową, będzie zobowiązany do poniesienia całkowitych kosztów procesu pozostając przy tym bez jakiegokolwiek wsparcia państwa. Ponadto orzeczenie wyroku może nastąpić w terminie późniejszym niż zakończenie inwestycji budowlanej.

Organy administracji państwowej za sprawą znowelizowanej ustawy zdejmują z siebie obowiązek ochrony zainteresowanych podmiotów. Poza tym nie są one w stanie w czasie 30 dni zapoznać się z otrzymaną dokumentacją, co powoduje automatycznie rejestrację budowy i zgodę na rozpoczęcie inwestycji. Te sytuacje Rzecznik Praw Obywatelskich określił jako „milczącą zgodę” administracji publicznej.

Brak informacji i kontroli może spowodować nieład urbanistyczno-architektoniczny. Tryb roszczenia o wstrzymanie budowy również jest na niekorzyść właścicieli sąsiadujących nieruchomości, ponieważ wygasa w miesiąc od rozpoczęcia budowy. A o rozpoczęciu budowy mogą świadczyć takie czynności jak prace geodezyjne, czy wykonanie przyłączy do sieci na potrzeby procesu budowlanego. Zatem jest to zbyt krótki okres czasu, jeśli chodzi o możliwości zauważenia tego typu prac przez właścicieli sąsiadujących nieruchomości i wystąpienia z roszczeniem wstrzymania budowy.

„Stworzenie dobrego prawa jest zadaniem niezwykle trudnym - mówi Justyna Zemanek, architekt firmy ARCHETON Sp. z o.o. - Trzeba  uwzględnić interesy wszystkich zainteresowanych stron oraz przewidzieć różnorodne konsekwencje nowych zapisów, a zmiany i ułatwienia muszą dotyczyć wielu obszarów.”

Ułatwienie procesu inwestycyjnego miało pomóc w skróceniu czasu realizacji inwestycji, usuwając inwestorom wszelkie przeszkody. Obiecujące perspektywy rozwoju branży budowlanej prysnęły jak czar mydlanej banki. Wszyscy liczyli na wzrost indywidualnych inwestycji i przyjemną realizację marzeń. Tymczasem widmo samowoli ustawodawczej, jak i budowlanej przekreśliło nadzieje na jakiekolwiek przejrzyste przepisy

Oceń artykuł
4,33 / 3 głosów
Co sądzisz na ten temat
Zaloguj się i skomentuj pierwszy

Opracowanie: Ewa Kulesza

Źródło: archeton.pl

Polecamy Ci również

Zobacz także